Dysleksja i nauka języka obcego

Dysleksja i nauka języka obcego

 

Z pojęciem dysleksji rozwojowej zdążyliśmy się już nieco oswoić, chociaż zdarzają się podejrzenia, że sygnalizujące ją objawy są jedynie wymówką czy lenistwem. Powszechne są badania uczniów, których trudności z zapamiętaniem zasad ortograficznych, czytaniem czy pisaniem są widoczne i nie zmniejszają się wraz z wprowadzonymi zajęciami wyrównawczymi. Trudności dyslektycznego dziecka są wynikiem m. in. zakłóceń w rozwoju mowy, spostrzegania, pamięci (słuchowej i wzrokowej) i koncentracji. Skoro dysleksja ma wpływ na naukę rodzimej mowy, czy więc ma wpływ na naukę języków obcych?

Problemy dyslektyka

Pierwszymi oznakami, sygnalizującymi, że dziecko może mieć dysleksję są opóźniony rozwój mowy, ubogi zasób słów oraz neologizmy. Dzieci te mają również pewne trudności z koordynacją własnego ciała: z samodzielnym ubieraniem się, jeżdżeniem na rowerku. Natomiast głównymi problemami uczniów z dysleksją jest pisanie i głośne czytanie, co z kolei ma wpływ na uczenie się nazw, odróżnianie podobnie brzmiących wyrazów, głosek, posługiwanie się regułami gramatycznymi, koncentracją uwagi. Badania wskazują, że przeważająca większość uczniów z dysleksją (70%-90% ) ma znaczące problemy z opanowaniem języka obcego.

Wszystkie zmysły

Wiadomo, że dysleksja nie ma wpływu na poziom inteligencji dziecka, a raczej rzutuje na wolniejsze tempo pracy, na poziom koncentracji i motywację do nauki. Wiadomo również, że odpowiednio prowadzona edukacja i terapia dyslektyka mogą przynieść zadowalające efekty.

Dlatego też jeżeli chodzi o naukę, w tym również języka obcego, najważniejszy jest sposób, w jaki prowadzone są zajęcia. Najbardziej efektywną metodą nauczania w przypadku dzieci z dysleksją jest metoda polisensoryczna, to jest taka, która wykorzystuje możliwie wiele zmysłów: wzrok, słuch, dotyk, czucie. Istotne jest, by pozwolić uczniom angażować jak najwięcej zmysłów w trakcie uczenia się. Mające kłopoty z koncentracją uwagi dziecko dyslektyczne nie będzie czerpać z zajęć przeprowadzonych w klasycznym, akademickim modelu pracy. Siedzenie w ławkach najlepiej zastąpić zróżnicowanymi formami ćwiczeń, angażujące do pracy wszystkie zmysły.

Praktycznie i powtarzalnie

Łatwość dekoncentracji, tracenia skupienia i zainteresowania tematem utrudnia zapamiętywanie wykładanego materiału. Dlatego najlepiej postawić na takie elementy zajęć, które wymuszają częste powtarzanie: wierszyki, piosenki, rymowanki. Mają one wymiar praktyczny i w sposób naturalny zakotwiczają się w głowie. Świetnym pomysłem będą zajęcia typu inscenizacja, zabawa grupowa, w której użycie języka obcego będzie naturalnym narzędziem do osiągnięcia wyznaczonego celu.

Wszystkie dzieci lubią uczestniczyć w zajęciach, które przypominają zabawę. Ale dla dzieci z ryzykiem lub ze stwierdzoną dysleksją taka forma nauki jest wyjątkowo istotna. Ćwiczenia nie mogą być nazbyt długie, lecz dobrze zorganizowane i stopniowo coraz trudniejsze. W trakcie lekcji wielokrotnie należy podkreślać, co jest w niej najważniejsze, na koniec zajęć koniecznie podsumować ich zawartość.

Stopniowo i powoli

W pracy z dyslektykiem warto wykorzystać obraz. Kolorowa kreda do pisania na tablicy, plakaty, rysunki, obrazkowe fiszki czy gra memory na kartonikach – tak przedstawione słówka, czy zwroty mają zdecydowanie większą szansę na dotarcie do głowy dyslektyka, ponieważ pobudzają system skojarzeń. Jeśli włączyć do tego zajęcia plastyczne: rysowanie, klejenie kolaży, lepienie z plasteliny, malowanie palcami – pobudzony zostanie szerszy wachlarz zmysłów. Co ważne, wprowadzanie partii nowego słownictwa powinno odbywać się “po kawałku” – duża ilość nowości nie tylko może zniechęcić, ale i zdekoncentrować dziecko. Słówek najlepiej uczyć poprzez głośne wymawianie, pisanie, chodząc, wyobrażając je sobie, pisząc palcem w powietrzu. Co ważne, nowe słowa należy podawać w kontekście i tworzyć skojarzenia z już nabytą wiedzą.

Motywowanie i wzmacnianie

Do ucznia z dysleksją trzeba podejść z masą cierpliwości do wielokrotnych powtórzeń, potknięć, braku motywacji. To achillesowa pięta dyslektyków. Bardzo często wysiłek i ilość czasu włożone przez ucznia z dysleksją w naukę są niewspółmierne do uzyskiwanych efektów, co bywa przyczyną wtórnych zaburzeń emocjonalnych, jak niska samoocena czy brak wiary w własne możliwości. Wzmacnianie pozytywne, czyli chwalenie nawet za niewielkie osiągnięcia i sukcesy oraz za zaangażowanie i wysiłek włożony w wykonanie ćwiczenia ma tu niebagatelne znaczenie. Nauczyciel powinien dołożyć wszelkich starań, aby atmosfera na zajęciach była przyjazna i miła. To, o czym nie należy zapominać, to fakt, iż trudności dziecka nie wynikają z jego lenistwa a dysfunkcji, która jest “ponad nim”.

Może również to Ciebie zaciekawi?

Czy dzieci rzeczywiście łatwiej uczą się języków obcych?

Czy dzieci rzeczywiście łatwiej uczą się języków obcych?

Mówi się, że młodsze umysły łatwiej przyswajają nowe wiadomości, że chłoną je jak gąbka. Za tą tezą niemal automatycznie pojawia się druga: dorosłym nauka idzie gorzej. Czy rzeczywiście? Czy to tylko próba usprawiedliwiania się oparta na utartych sloganach, w stylu tej o…
Czytaj artykuł
Wszystkie wpisy
Czym jest langzie?

Langzie to największa polska porównywarka szkół i kursów językowych. Z nami znajdziesz swój wymarzony kurs w swoim mieście!

Znajdź kurs
hola!
Salut :-)