Z gramatyką czy bez? Czy uczyć się „teorii” języka obcego?

Z gramatyką czy bez? Czy uczyć się „teorii” języka obcego?

Gramatyka języka obcego - jej nauka to zazwyczaj mniej lubiana część procesu poznawania języka obcego. Ćwiczenia, regułki, odmiany, wyjątki - bywają tak nudne i męczące, że gdyby dać możliwość wyłączenia ich z kursu, zapewne znalazłaby się spora grupa osób, która przyklasnęłaby tej idei. A może to słuszny kierunek?

Może do komunikowania się w danym języku nie potrzebujemy wiele więcej, niż pokaźnego zasobu słówek i absolutnych podstaw konstrukcji zdań? Pewnie coś w tym jest, ale czy warto jednak rezygnować zupełnie z gramatyki?

Po co się uczymy?

Cóż, wiele zależy od tego, co nas przywiodło do szkoły językowej. Nauka języka dla  komunikowania się podczas wakacyjnych wyjazdów? Podniesienie kwalifikacji osobistych w celu podniesienia swojej pozycji na rynku pracy? A może perspektywa matury czy certyfikatu językowego? Po odpowiedzi na te pytania prawdopodobnie wyklaruje się również odpowiedź na kwestię obecności i ilości gramatyki w toku uczenia się języka. Jeśli uczymy się bardziej „rozrywkowo”, znajomość teoretycznej części języka nie będzie nam tak bardzo potrzebna, niż w przypadku poważnych kwestii zawodowych.

Podejście ambicjonalne – perfekcyjnie czy tak, “żeby się dogadać”?

Nauka gramatyki to z pewnością konieczność dla tych, którzy pragną posługiwać się danym językiem nie tylko w mowie, ale i piśmie. Tak jak w wypowiedzi można błędy skorygować na bieżąco, a kontekst bywa dodatkową podporą, tak papier jest bezlitosny dla niedociągnięć i  zapamięta każdą wpadkę. Mając jako-taki zasób słownictwa i znając najczęściej używane konstrukcje spokojnie można porozumieć się w danym języku. Jednak dla perfekcjonistów to zdecydowanie za mało. Chcąc władać językiem na wysokim poziomie – trzeba zaznajomić się z jego gramatyką. Bogate słownictwo plus nieskrępowane poruszanie się po teoretycznej części języka – taka baza pozwoli usystematyzować swoją wiedzę i poczuć swobodę we władaniu nim – i w mowie, i w piśmie.

Do szczęścia niepotrzebna

“Przeciwnicy gramatyki” zapewne wytoczą działo w postaci przykładów ludzi, którzy nauczyli się perfekcyjnie języka przebywając w danym kraju, nie ucząc się go w szkole, na kursie. Nie znają regułek, nazw czasów, trybów, odmian – po prostu wiedzą, że tak się to mówi i tyle. Metoda ta jest niczym innym, jak znaną z nauczania maluchów immersją językową, czyli zanurzeniem w danym języku. W przypadku dorosłych wymaga ona sporej motywacji, ponieważ dorosłe umysły nie są tak elastyczne i chłonne jak w wieku kilku lat, a kontakt z rodakami za granicą może proces poznawania języka obcego znacznie spowolnić (o tym, że wykluczyć świadczą legendarne już opowieści o Polakach mieszkających np. w Anglii, którzy nie mogą pochwalić się znajomością angielskiego nawet po latach emigracji).

Gramatyka kreatywnie

Anna Szyszkowska–Butryn, w swojej książce „Jak szybko opanować język obcy?”  podaje kilka ciekawych sposobów szybkiej nauki gramatyki. Jedną z nich jest metoda polegająca na wyszukiwaniu w czytanych tekstach obcojęzycznych różnych czasów, zaznaczanie ich wybranym sposobem (np. konkretnym kolorem zakreślacza albo wzorkiem – linią falowaną, przerywaną) i nazywanie – np. na marginesie. Wyławiane struktury w połączeniu z powtarzającym się graficznym wyróżnieniem zaczynają systematyzować się w głowie, dzięki czemu stosowanie ich w praktyce automatyzuje się. Dodatkową zaletą jest możliwość wybierania do pracy tekstów na tematy, które interesują uczącego się.

Inną metodą jest polegająca na tworzeniu zabawnych, mało prawdopodobnych historyjek, w których pojawią się wybrane konstrukcje gramatyczne. Opowieść o słoniu, który zjada stare radia i krewetki z zastosowaniem czasu Present Simple z pewnością zapadnie w pamięć lepiej niż regułka czy przewidywalne zdanie z podręcznika. To wszystko dzięki aktywności obu półkuli mózgowych i zjawisku synergii. Im bardziej absurdalna historyjka (a jeszcze lepiej, gdy rymowana!), tym lepiej ją zapamiętasz. A i zabawy przy tym sporo, a ta, jak wiemy, genialnie sprzyja nauce! 🙂

Może również to Ciebie zaciekawi?

Wakacje w Hiszpanii – wakacje z językiem

Najchętniej wybierane kierunki wypadów wakacyjnych i urlopów w 2016 roku to Chorwacja i Hiszpania. Oba kraje kuszą plażami, słońcem i przyjazną turystyką. A turystyka w obu tych miejscach jest wyjątkowo intensywna.
Czytaj artykuł
Wszystkie wpisy
Czym jest langzie?

Langzie to największa polska porównywarka szkół i kursów językowych. Z nami znajdziesz swój wymarzony kurs w swoim mieście!

Znajdź kurs
hola!
Salut :-)