Firmy w Polsce borykają się z notorycznym brakiem pracowników. Bezrobocie jest najniższe od 32 lat. Problem ze znalezieniem odpowiedniej kadry zgłaszają firmy budowlane (38 proc.), usługowe (27 proc.), TSL (25 proc.) i produkcyjne (18 proc.) – wynika z danych MIK. Końcówka roku to dobry czas na to, by zweryfikować budżet na działania w ramach employer brandingu. Budowanie wizerunku sprawdzonego pracodawcy na niepewne czasy poskutkuje zatrudnieniem lojalnych pracowników i pomoże zbudować wizerunek pożądanej i rzetelnej firmy.
Niskie bezrobocie to wyraźny sygnał dla polskich pracodawców, że warto zadbać o swojego pracownika. Koniec roku to dobry czas na to, by zawrzeć elementy employer brandingu w budżecie na 2023 r. Co będzie na topie?
Wyjazdy integracyjne i imprezy firmowe
W trendzie będą zarówno imprezy integracyjne, jak i firmowe. Przedsiębiorstwa powinny zawrzeć w budżecie kwoty, które umożliwią zorganizowanie przynajmniej dwóch, krótkich imprez mających na celu integrację pracowników.
– Imprezy integracyjne to ważny element kultury organizacyjnej danej firmy. Umożliwiają integrację pracowników, a także budowanie teamu. Na topie są wyjazdy w góry, ponieważ wiele osób pragnie uciec od zgiełku dużego miasta. I ten trend będzie coraz bardziej popularny. Firmy w swoich budżetach powinny uwzględnić kwoty na krótkie wyjazdy integracyjne. Dzięki nim nie tylko zbudują zespół, ale także opinię o swoim przedsiębiorstwie. A to stanie się pożądanym środowiskiem pracy – uważa Sebastian Kopiej, CEO agencji PR Commplace.
Istotną rolę w procesie budowania wizerunku odegra wellbeing. Aż 70 proc. pracowników oczekuje od pracodawcy wsparcia psychologa w trudnych sytuacjach, 60 proc. pragnie szkoleń z zakresu łączenia życia prywatnego z rodzinnym, a aż 30 proc. chce, by pracodawcy organizowali wyjazdy dla nich i ich rodzin[1]. Oczekiwania pracowników powinny być rozważone przez pracodawców.
Benefity istotne w budowaniu wizerunku pracodawcy
– Istotną rolę w procesie budowania wizerunku dobrego pracodawcy odgrywają także benefity. Wyjazd integracyjny to jeden z nich. – zauważa ekspert z Commplace. Czego jeszcze oczekują współcześni pracownicy? Aż 65 proc. osób chce pomocy finansowej od pracodawcy, gdy dojdzie do nieprzyjemnej sytuacji losowej, zaś 40 proc. z nich pragnie dofinansowania do utworzenia miejsca zamieszkania. Mowa głównie o osobach, które przeprowadziły się do innego miasta, by rozpocząć pracę u danego pracodawcy.
Co trzeci pracownik oczekuje od pracodawcy utworzenia wspólnej przestrzeni, która daje możliwość połączenia pracy z życiem osobistym. Chodzi głównie o kąciki dla dzieci i przedszkola przy biurowcach. Kolejnym wyzwaniem, z którym należy się zmierzyć, jest starzejące się społeczeństwo. W związku z obecną sytuacją, coraz więcej osób oczekuje od swoich pracodawców wsparcia i pomocy w opiece nad starszymi członkami rodziny. Dla 90 proc. pracowników istotne jest, by pracodawca zapewnił im elastyczne godziny pracy.
Budowanie marki pracodawcy to priorytet
W czasach kryzysu talentów, budowanie marki pracodawcy jest powszechnie postrzegane jako priorytet numer jeden wśród dużych firm[2]. Aż 86 proc. firm na całym świecie przyznaje, że employer branding stanowi dla nich jedną z najistotniejszych kwestii. To wzrost o 15 punktów procentowych w porównaniu z ubiegłym rokiem. Budowanie marki powinno być postrzegane jako przywilej, a nie koszt. Utrata talentów wiąże się bowiem z dużą rotacją pracowników, a także ze zwiększonymi potrzebami rekrutacyjnymi – a to z kolei pociąga za sobą dodatkowe koszty. Zatem lepiej teraz uwzględnić budżet na employer branding niż w przyszłości borykać się z kosztownym brakiem pracowników.
[1] https://www.humanites.pl/wp-content/uploads/2022/07/Dobre-Praktyki-Pracodawcow-2022.pdf
[2] https://totalent.eu/five-important-trends-for-talent-acquisition-in-2022-and-2023/
Czytanie uspokaja i spowalnia bicie serca. Wystarczy 6 minut czytania, żeby zredukować uczucie stresu aż o 60%! Co ciekawe, czytanie książek redukuje stres: o 68% bardziej od słuchania muzyki, o 300% bardziej od wyjścia na spacer i aż o 600% bardziej od grania w gry komputerowe.
Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, motywacje, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne, szczegóły… Tymczasem w mózgu tworzą się nowe synapsy, a te istniejące się wzmacniają. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostaje w dobrej kondycji.
Postaci fikcyjne mogą stanowić takie samo źródło inspiracji co spotkanie z żywym człowiekiem. Inspirować może wszystko – aktywności, którym się oddają, miejsca, które odwiedzają, decyzje, które podejmują…
Mając przed oczami tylko literki, sami musimy wizualizować sobie to, co dzieje się w książce – nieczęsto są to nawet rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym! Czytanie, stymulując prawą półkulę mózgu, rozwija naszą wyobraźnię.
Czytanie powieści wymaga od nas skupienia uwagi przez dłuższy czas, co zdecydowanie poprawia naszą zdolność do koncentracji.
Im więcej czytamy, tym większy mamy kontakt z różnorodnym, a nawet zupełnie nowym dla nas słownictwem. Taki kontakt samoistnie poszerza nasz własny zasób słów.
Warto czytać książki, żeby utrzymać swój mózg w dobrej formie. Mole książkowe mają 2,5 raza mniejszą szansę na rozwój Alzheimera, czytanie spowalnia także starczą demencję.
Czytanie różnych książek na te same tematy pozwala nam poznać i porównać różne punkty widzenia, spojrzeć na rzeczy z różnej perspektywy, a w rezultacie rozwinąć nasz własny światopogląd.
Warto czytać, żeby rozwijać własną empatię. Zaangażowanie w fikcję literacką pozwala nam na postawienie się na miejscu drugiego człowieka i zrozumienie go.
Aż 82% moli książkowych przekazuje pieniądze i dobra materialne dla organizacji charytatywnych. 3 razy częściej niż osoby nieczytające są aktywnymi członkami tych organizacji.
Książki to ogromne skarbnice wiedzy. Tutaj nie trzeba dodatkowych argumentów.
Szczególnie, jeśli czytasz np. takie kryminały od Agathy Christie. Rozwiązywanie zagadek wymaga analizowania wydarzeń, faktów, motywacji postaci, stawiania tez, weryfikowania założeń… Zdecydowanie rozwija to zdolność do krytycznego i analitycznego myślenia.
Im więcej czytasz dobrych pisarzy, tym lepiej możesz rozwijać własny styl. Nie wspominając o tym, że częsty kontakt z tekstem pisanym uczy poprawności gramatycznej czy ortograficznej.
Stworzenie wieczornego rytuału z książką daje naszemu ciału sygnał, że pora się zrelaksować i przygotować do snu.
Czytanie pozwala nam postawić się w różnych sytuacjach, w których na co dzień do tej pory się nie znaleźliśmy. Otwiera nas na nowe doświadczenia i rozszerza horyzonty, kształtując nas samych.
Czytanie uspokaja i spowalnia bicie serca. Wystarczy 6 minut czytania, żeby zredukować uczucie stresu aż o 60%! Co ciekawe, czytanie książek redukuje stres: o 68% bardziej od słuchania muzyki, o 300% bardziej od wyjścia na spacer i aż o 600% bardziej od grania w gry komputerowe.
Podczas czytania powieści mamy mnóstwo rzeczy do zapamiętania – imiona bohaterów, ich charaktery, motywacje, historie, związki z innymi postaciami, miejsca, wątki fabularne, szczegóły… Tymczasem w mózgu tworzą się nowe synapsy, a te istniejące się wzmacniają. Dzięki czytaniu nasza pamięć pozostaje w dobrej kondycji.
Postaci fikcyjne mogą stanowić takie samo źródło inspiracji co spotkanie z żywym człowiekiem. Inspirować może wszystko – aktywności, którym się oddają, miejsca, które odwiedzają, decyzje, które podejmują…
Mając przed oczami tylko literki, sami musimy wizualizować sobie to, co dzieje się w książce – nieczęsto są to nawet rzeczy, których nie możemy zobaczyć w świecie rzeczywistym! Czytanie, stymulując prawą półkulę mózgu, rozwija naszą wyobraźnię.
Czytanie powieści wymaga od nas skupienia uwagi przez dłuższy czas, co zdecydowanie poprawia naszą zdolność do koncentracji.
Im więcej czytamy, tym większy mamy kontakt z różnorodnym, a nawet zupełnie nowym dla nas słownictwem. Taki kontakt samoistnie poszerza nasz własny zasób słów.
Warto czytać książki, żeby utrzymać swój mózg w dobrej formie. Mole książkowe mają 2,5 raza mniejszą szansę na rozwój Alzheimera, czytanie spowalnia także starczą demencję.
Czytanie różnych książek na te same tematy pozwala nam poznać i porównać różne punkty widzenia, spojrzeć na rzeczy z różnej perspektywy, a w rezultacie rozwinąć nasz własny światopogląd.
Warto czytać, żeby rozwijać własną empatię. Zaangażowanie w fikcję literacką pozwala nam na postawienie się na miejscu drugiego człowieka i zrozumienie go.
Aż 82% moli książkowych przekazuje pieniądze i dobra materialne dla organizacji charytatywnych. 3 razy częściej niż osoby nieczytające są aktywnymi członkami tych organizacji.
Książki to ogromne skarbnice wiedzy. Tutaj nie trzeba dodatkowych argumentów.
Szczególnie, jeśli czytasz np. takie kryminały od Agathy Christie. Rozwiązywanie zagadek wymaga analizowania wydarzeń, faktów, motywacji postaci, stawiania tez, weryfikowania założeń… Zdecydowanie rozwija to zdolność do krytycznego i analitycznego myślenia.
Im więcej czytasz dobrych pisarzy, tym lepiej możesz rozwijać własny styl. Nie wspominając o tym, że częsty kontakt z tekstem pisanym uczy poprawności gramatycznej czy ortograficznej.
Stworzenie wieczornego rytuału z książką daje naszemu ciału sygnał, że pora się zrelaksować i przygotować do snu.
Czytanie pozwala nam postawić się w różnych sytuacjach, w których na co dzień do tej pory się nie znaleźliśmy. Otwiera nas na nowe doświadczenia i rozszerza horyzonty, kształtując nas samych.